VrooBlog

VrooBlog

Jak usuwałem swoje konto na Ogame

niedziela, 6 listopada 2005 23:53

Dla tych, którzy nie wiedzą, Ogame.pl to internetowa gra ekonomiczno-wojenna, która rozgrywa się w czasie rzeczywistym. Takie połączenie Cywilizacji i Frontiera, tyle że wszystko online. Rozwijamy swoje planety, budujemy kolejne poziomy budynków i technologii, wreszcie można zabrać się za flotę i łupić innych graczy. Zacząłem się w to bawić zachęcony przez Marjo, tak w połowie sierpnia. Po dwóch miesiącach na universum 27, bo tam grałem, dotarłem do pierwszej setki (spośród 10 tysięcy osób).

Ogame daje sporo możliwości działania, współpracy i walki, szczególnie w ramach sojuszy. Ponadto: tu trzeba myśleć. To gra bardzo rozbudowana, oparta na wzorach matematycznych. Są nawet specjalistyczne programy do symulacji walk, a ja sam sobie napisałem arkusz Excela, gdzie liczyłem opłacalność poszczególnych rozwiązań. Ta gra daje wiele satysfakcji.

Ale i w zamian wymaga wiele.

Trzeba przede wszystkim pilnować swojego konta, bo w każdej chwili ktoś może mnie zaatakować. W praktyce oznacza to zaglądanie do gry co godzinę czy dwie. Na noc trzeba zaś uciekać swoimi statkami w operacji zwanej „fleet-save”. A i tak sprytni gracze znajdą sposób, żeby coś mi zniszczyć. Ta gra to dużo emocji.

Ze zdziwieniem zacząłem obserwować, że plan dnia podporządkowuję grze. Wstać o tej porze, gdy wraca moja flota. Przed snem włączyć grę żeby ochronić flotę. Jeśli wychodzę, też trzeba chronić flotę. Tu mnie ktoś atakuje, więc muszę wyłączyć mecz Anglia-Polska, bo trzeba mu odpowiedzieć. Tutaj ktoś z sojuszu mnie prosi o pomoc. Ktoś w Krakowie bodajże napisał pracę magisterską na temat społeczności graczy Ogame. Większość uzależniła się w podobny sposób.

Postanowień „kasuję konto” miałem już kilka. Niestety gra jest wredna pod tym względem. Od chwili wciśnięcia przycisku „usuń konto” minie aż tydzień, zanim konto zostanie usunięte. W tym czasie można dalej grać, a jak tu nie grać, skoro starzy wrogowie zaraz mnie dopadną. Można pójść na urlop (wtedy konto jest chronione przez minimum 2 dni), ale…. nie sposób nie zajrzeć chociaż z ciekawości, co nowego w sojuszu. A gdy wrócisz z urlopu – usuwanie konta jest anulowane… (bug, ale pewnie zamierzony)

Parę razy mi się nie udawało, usuwałem konto, potem wracałem. Przed chwilą, gdy włączyłem specjalnie komputer, aby ochronić flotę, stwierdziłem „basta”. Co zrobić abym już nie wracał? Proste. Muszę zablokować sobie możliwość wejścia do gry. A zatem.
– Wystąpiłem z sojuszu.
– Zmieniłem nazwę konta na taką, której nie zapamiętam.
– Zmieniłem hasło, po czym skasowałem je z dysku: w tym celu musiałem wyłączyć Google Desktop (indeksuje wszsytkie pliki), PowerPro (pamięć ostatnich schowków) i Norton Unerase (który odzyskuje pliki),
– Podobnie z hasłami do forów dyskusyjnych.
– Wyrzuciłem wszystkie arkusze, programy, skanery galaktyk (nielegalne swoją drogą) i pomoce naukowe.

No i chyba nie mam sposobu, aby już na to konto wrócić. Choć … jest jeszcze opcja odzyskiwania hasła, jednak skoro nie pamiętam nazwy konta, to chyba nie da się z niej skorzystać.

Kurcze, człowiek rozumny, a tak potrafi się ogłupić zwykłą grą… Uzależnienie to straszna rzecz.

Aktualizacja z 6 grudnia 2005: Niestety, to nie koniec mojej przygody z Ogame. Przeczytaj o machlojkach, związanych z wymuszaniem płatności za konto Komandor.

Komentarze

Śledź komentarze do tego artykułu: format RSS

  1. Anicet

    Serwus!
    Właśnie miałem małą czczycę, taka pokusa, żeby do ogame wrócić – włączyłem sobie więc wikipedię na ten temat, i tak znalazłem tego bloga. Dzięki Wam, panowie (i panie), za to że swoimi postami wybiliście mi to kolejny raz z głowy. Może jakiś artykuł o tym zjawisku napiszę, wtedy Was zacytuję.

  2. cysioland

    Mi łatwo było zapomnieć o OGame. Jednak bardziej od OGame uzależnia Margonem.

  3. Mantis

    Heh, każdy kto miał na ogame swoją flotę i był zmuszony do FSów wie co to uzależnienie ze strony tej gry. Aczkolwiek jest sposób na zakończenie gry.. dość skucteczny.

    Gralem na U27, sojusz SSI, pewnie sie dawno rozpadł, byłem nowy, moje pierwsze konto ogame. Widocznie miałem talent bo nie grałem od startu uniwersum a dosięgnelem top100. Jednak jedna impreza, nieprzewidziane nadużycie alkocholu… i po flocie. Koleś któremu podpadłem w końcu mnie dorwał, skasował mi cały dobytek, a jak już nie miałem nic, jechał mnie dzień w dzień, nie dawał żyć. Doprowadził do tego że odechciało mi się grać. Nie wiem czy sam bym to dobrowolnie zostawił…
    pozdro dla graczy i dal tych co juz mają spokój :)

  4. WilQu

    Ale mozna dostosowac przeciez ogama do siebie robiac FSy i nie ma problemu wystarczy tylko miec zaplanowany dzien i wiadomo kiedy mozna na ogama zajrzec, jezeli FS wraca ci na styk i cos moze ci wypasc i mozesz nie odebrac floty na czas to zrob FSa na ta godzine pozniej dexu tez nie zaluj to tylko wirtualna gotowka wiec w razie co te 100 ukladow obok wyslij flote ja robie FSy z duzym zapasem czasu wiec w razie co moge se gdzies wyjsc po lekcjach ;] i nie koliduje mi to z niczym

  5. Niker

    Ogame to najlepsza gra na świecie ale ma jedno tylko jedno ale… można ją przyrównać spokojnie do heroiny a nawet powiedziałbym bo brałem heroinę, że ogame jak się jest w top 10 bardziej wyniszczy organizm jakbyście ćpali cały czas here :)i jak to się później kończy każdy wie….

    p.s.

    Pozostawię to do przemyślenia innym graczom :D

  6. Aznar

    Ktoś mówi ogame pierwsza moja myśl rok z życia…

    Autentyczny rok przy kompie, wciągająca jak Niker napisał, gorzej niż heroina (chociaż jej nie próbowałem :P ) a jeszcze będąc gdzieś wyżej w statystkach ? brak życia rodzinnego, towarzyskiego, a jeśli już jest jakieś towarzystwo to tylko ogame`owe : plusy tez sa wspaniali ludzie :) wspaniala atmosfera na zlotach…

    Az się łezka w oku kreci, może by zagrać ? ;)

  7. Piotr

    Śmiać się chce jak czyta się te komentarze dzieci i młodzieży.

    Jestem obecny na OGame od 2005 roku. I nigdy ta gra nie przejęła kontroli nad moim życiem w tak zwanym realu. Zaczynałem od orga. Na palcach obu rąk mogę policzyć ilość moich ataków. Ot, gra z samego wydobycia. I tylko wtedy, kiedy miałem dla niej czas. A teraz? Top 100. Flota Top 35. Badania Top 50. A to wszystko bez żadnych emocji, śmiesznego siedzenia po nocach i napinania się na punkty.

    Nigdy nie miałem najmniejszych oporów przed włączaniem urlopu. Wyjazd na wakacje, uroczystość rodzinna, więcej pracy w pracy – zawsze włączałem urlop bez żadnego żalu. Wyłączałem wtedy kiedy miałem na to ochotę. A nie dlatego, że mi wydobycie nie idzie i nie złomuję. Bo ja nie złomuję.

    No, ale do tego, to trzeba być dorosłym i odpowiedzialnym człowiekiem. A nie gówniarzem.

  8. A.

    Zycie, nie ma lekko z tymi uzależniaczami:P

  9. Sebo

    do „fleet save” dołączamy 1GS
    i?
    można wysłać flotę na tydzień i mieć spokój.

    Eh… jak ja lubię wypowiedzi no-lifów nieogarniających grę/gry w którą grają…
    Potem tacy beczą o uzależnieniu…

  10. thom

    sebo dobrze gada!

    a po za tym autor tematu coś pisał, że wstawał do floty itd – no cóż, nieogary wysyłają tak, aby wstawać po nocach – pora nauczyć się obsługi zegarka!

  11. trafipax

    To gra. Wymagająca zaangażowania, myślenia. Ucząca współpracy i przewidywania. Gra, której nie da się wygrać. Można tylko wyznaczyć sobie cel. Top100, top10, top1.. Ale nawet jedynki nie da się utrzymać na stałe. Zabraknie czasu, popełni się błąd, nadejdzie ktoś lepszy. Czasem przez głupi przypadek lub czyjąś nieuczciwość. To tylko gra, choć dla niektórych była całym życiem.
    Pozdrawiam Graczy dawnego Uni4..

  12. a

    Jak ktos chce to zakonczy od razu,jak nie potrafi tl zmieni email,login,haslo,pozegna sie z buddy i sojuszem,zejdzie z irc forum.Inny zostawi sobie konto jak gral eko,wejdzie 1 na 20 dni zrobi kilka moonow,albo odda konto komus innemu,zostawi kontakt do siebie np fb itd,konto na forum tez mozna zostawic zeby wejsc raz na kilka lat.
    Teraz jeszcze gf zabiera checi do gry,nikt juz rekordow nie chce ruszac,za duzo czasu trzeba poswiecic zeby jakis pobic,jedyne rozwiazanie to wspolpraca.Ale znajdz grupe ludzi ktorzy przez 2 lata beda wymieniac sie krysztalem na budowe satelit,potem jeden skan,wlaczasz urlop,a tu topka i tak czatuje.Do pobicia rekordu przydalaby sie grupa 100-200 graczy to moze by sie dalo duzo zrobic(aktywnych graczy).

  13. Mazowiak

    Uzależnienie bierze się wtedy gdy gramy dla wyniku (statystyki), a nie samej przyjemności z gry.
    Blog stary jak świat, ale nadal aktualny. Vroobelek, rób konto na Ogame i pograsz z drugim Wróbelkiem (mną :D).
    Żyje jest zbyt krótkie by nie grać w Ogae.

  14. Vroo

    Najbardziej zabawne, że 10 lat później ogame dalej istnieje. To ja może poczekam ze 30 lat, jak będę na emeryturze i dalej będzie można pograć ;)

  15. Mazowiak

    Ok, mi pasuje :)

  16. EMERYCI

    Jak skończyć z Ogame.
    To proste!
    1. Multikonto
    2. Push
    3. Bash
    4. użyć starego bota na ogame.

    No problem. :D Z marszu kasują konto. :D.

    Ps.
    Właśnie wróciłem na Ogame.
    Po 9 latach.
    Bo jakoś tak, pracuję w necie i wyszło mi (przypadkiem), iż do testów nada się Ogame. ;(

  17. asd

    haha 6 lat ten art już wisi w necie a ludzie ciągle takie same dylematy mają:D

  18. Vroo

    Nie 6 tylko 12 lat. A kolejne universa powstają :D

    Ja 2 lata temu na chwilę wróciłem i już wiem jak skończyć. Zainstalować sobie bota i zobaczyć jakie przewagi daje. Jak sobie uświadomimy ile osób może grać na botach, to odechciewa się grać. No i pozamiatane. :)

Zostaw komentarz

W komentarzu można (choć nie trzeba) używać podstawowych znaczników XHTML.


Jak stąd uciec?

Najedź kursorem nad linka aby przeczytać opis...

Moje - prywatne: