VrooBlog

VrooBlog

Przyszłość kina

wtorek, 2 listopada 2004 22:26

Sen sprzed paru dni: idziemy z grupą znajomych na pokaz nowych technik filmowych. W momencie gdy rozlewany na ekranie ketchup plami mi spodnie i koszulę stwierdzam: dość. Uruchamiam osobiste menu i wyłączam opcję „bezpośredniego kontaktu”.

Następna część to teledyski psychodeliczne. Orgia kolorów. Rozmazywanie granic. Ponieważ to Nowy Wolny Świat, każdy z widzów może sobie skosztowac dowolnego narkotyku w celu poprawienia wrażeń. Podanego oczywiście w drodze bezinwazyjnej, żadnych fifek ani strzykawek. Ja rezygnuję, podobnie kolega, dwie pozostałe osoby zamawiają sld i jakąś nową mieszankę. Zaczyna się teledysk. Ci, którzy nic nie brali, tak jak ja, mają teraz lepiej: mogą się przełączać między różnymi sposobami odbierania obrazu i muzyki – pod wpływem środków, jakie wzięli ich koledzy. Kolejno:
<1> mój obraz
<2> obraz kolegi (podobny do mojego)
<3> kolega po sld
<4> kolega po czymś innym
Problem w tym, że gdy wejdę w stan <3> czy <4> mogę momentalnie stracić samoświadomość i nie będę w stanie przełączyć się na te bezpieczne. Jednak to kusi, przełaczam się, udaje mi się powrócić do <1>. Niestety już 8 rano i nie da się za bardzo przedłużyć tych prezentacji.

Komentarz - jeden samotny

Śledź komentarze do tego artykułu: format RSS

  1. wielbuondek

    super. :) masz fajne sny. :)

Zostaw komentarz

W komentarzu można (choć nie trzeba) używać podstawowych znaczników XHTML.


Jak stąd uciec?

Najedź kursorem nad linka aby przeczytać opis...

Moje - prywatne: