VrooBlog

VrooBlog

Dlaczego nie należy wierzyć w filary emerytalne?

poniedziałek, 22 grudnia 2008 20:17

Kilka dni temu zakończyła się batalia o emerytury pomostowe. Większość osób, które takie emerytury otrzymywały, teraz będzie musiało czekać do 60. i 65. roku życia.  Mamy tu przykład kolejnej porażki naszego państwa, które nie umie dotrzymywać obietnic i oszukuje swoich obywateli. Oto wybierali jakąś ścieżkę zawodową, wiedząc że pójdą wcześniej na emeryturę. Niektórzy odliczali może lata. I oto ciach – dosyć złudzeń.

Podstawową cechą państwa – zresztą nie tylko pod tym względem – powinna być przewidywalność. Obietnica jest warta tyle co możliwość jej realizacji. Tutaj widzimy, że państwo kiedyś obietnice składało. Faktycznie, trudne do wykonania, kosztowne, wiem, że NIE stać w tym momencie polskiej gospodarki na tak rozbudowane świadczenia. Ale w jakiś sposób obietnicę zrealizować trzeba.

Tyle filar pierwszy. Emeryturę z ZUS dostaniesz, jeśli to będzie pasowało państwu. A może w przyszłości trzeba będzie pracować do 75. roku życia? Zdrowia życzę.

Filar drugi – czyli OFE, skompromitował się niedawno parę razy. Po pierwsze okazało się, że te niebotyczne zyski zostają zjedzone przez pierwszy krach na giełdzie – a żaden z przyszłych emerytów nie mógł przecież powiedzieć w 2007: „drogi OFE, sprzedaj te akcje i przerzuć się na lokaty”. Bardzo wysokie prowizje funduszy sprawiają, że małpa grająca na giełdzie tymi  samymi pieniędzmi uzyskałaby znacznie lepszy wzrost.

Po drugie, te pieniądze podobnie jak w ZUS – nie są wcale pewne! Gdy to czytałem – nie mogłem uwierzyć – ale przy tworzeniu systemu emerytalnego nie określono szczegółowych zasad wypłacania z OFE. Zostały one ustalone niedawno. Mając 65 lat nie wybiorę sobie tych paruset tysięcy, które (wedle propagandy funduszy) będą na mnie czekały. Nie. Pieniążki pójdą do ZUS-u, a ten już się zatroszczy aby mi je regularnie wypłacać.

Coraz wyraźniej widać, że tzw. II filar to przeogromny szwindel, zmajstrowany przede wszystkim w interesie instytucji finansowych.

Filar trzeci – czyli Indywidualne Konta Emerytalne. Propaganda państwa i funduszy twierdzi, że I i II filar mogą nie wystarczyć (słusznie), dlatego trzeba oszczędzać dodatkowo. Nagrodą za regularne wpłaty ma być zwolnienie z podatku od dochodów kapitałowych – ale – uwaga, dopiero jeśli wypłacę te pieniądze mając 60-65 lat. Wypłacę wcześniej – zapłacę podatek. A więc zakładać mam, że:

  1. za 30 lat będzie w Polsce coś takiego jak podatek kapitałowy
  2. za 30 lat nie zmienią się zasady działania IKE

Bzdura.  O zniesieniu podatku mówi się często, nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak zmieni się polityka państwa. A co do zasad działania… IKE istnieją parę lat zaledwie, a te już się zmieniły! Chyba od przyszłego roku będzie można wypłacać część środków (oczywiście z potrąceniem podatku), co wcześniej nie było możliwe (albo likwidacja IKE, albo nic). A kto mnie zapewni, że nasze kochane państwo za 20 lat nie powie, że pieniążków nie wolno mi wypłacać, a wypłatami zajmie się znowu ZUS?  Albo czy się nie okaże, że one nie są dziedziczone i w przypadku mojej śmierci, żona i dzieci zobaczą przysłowiową figę?

W obietnice państwa – jak to wyżej wykazano, wierzyć nie warto.

Co wobec tego? Napiszę w następnym poście. :-)

Komentarze

Śledź komentarze do tego artykułu: format RSS

  1. Lord Fafik

    Haha, cóż za emocje, cóż za argumentacja!:)
    Żeby tak jeszcze trochę wiedzy merytorycznej…

    „NIE stać w tym momencie polskiej gospodarki na tak rozbudowane świadczenia. Ale w jakiś sposób obietnicę zrealizować trzeba.”

    Trzy czynniki.
    1. Demografia – na rozbudowane, repartycyjne i chojne systemy emerytalne można sobie pozwolić przy sytuacji conajmniej 4 osób w wieku produkcyjnym na 1 osobą w wieku poprodukcyjnym. U nas jest to poniżej 2 i wciąż się zmniejsza.
    2. Sprawiedliwość – dlaczego moja matka pracująca w nieogrzewanym magazynie mialaby nie cieszyć się przywilejami które ma pani sprzedająca bilety na stacji kolejowej?!
    3. Aktywizacja zawodowa – mamy najmłodszych emerytów w Europie. Ludzie tetryczeją przechodząc wcześnie na emeryturę. Nie służy to ani im, ani ich młodszym współobywatelom
    W ramach ciekawostki, w Danii wiek emerytalny dla kobiet i meżczyzn wynosi 67 lat.

    I troszkę wiecej zaufania wobec OFE – nie wiem czy spodziewałeś się cudów, ale to po prostu prywatne podmioty realizujacy publiczne zadania. Już teraz bardziej opłacalne od kiszenia gotówki w ZUSie, a kiedy tylko obniżą stawki za zarządzanie funduszami będzi można ogłosić sukces.

  2. Vroo

    @Fafik

    1. Demografia – nie musisz mi tego mówić. To, z czym reforma emerytalna próbowała skończyć to „solidarność pokoleń”, która działała na zasadzie piramidki.

    Ale zatrzymano się w połowie. Prawdziwa reforma ZUS powinna polegać na dwóch elementach:
    – zamiana obecnej składki z I filaru, na prawdziwe ubezpieczenie, które będzie gwarantowało, że każdy po ukończeniu 60. lat otrzyma głodowe 600 zł. Oczywiście wysokość tej składki trzeba uniezależnić od płacy.
    – przeniesienie zobowiązań państwa wobec emerytów „starego portfela” całkowicie na podatki. Można zresztą z tej starszej składki zrobić część stałą + podatek emerytalny zależny od pensji. Wtedy będzie jasne, że to są pieniądze, które państwo=podatnicy muszą spłacić.

    2. Trzeba odróżnić dwie rzeczy: przywileje branżowe i przywileje związane z gatunkiem wykonywanej pracy. Pani z ciepłej posadki. PKP powinna dostać ofertę minimalnej emerytury, albo wybór pracy dłuższej. Wiele osób, którym zabrano te emerytury pracuje w warunkach szkodliwych, albo w takich, w których praca do 65 jest bardzo trudna.

    3. To, że w Danii mało kto myśli o siedzeniu na emeryturze jest efektem dekad zupełnie innej kultury pracy i mentalności. Mam w rodzinie osoby bezrobotne po 50-ce. Wszelkie programy państwa mające aktywizować je zawodowo są fikcją. A ludzie wychowani w PRL-owskim marazmie nie przestawią się na „aktywne” poszukiwanie pracy.

    OFE nie wierzę choćby dlatego, że jeśli państwo musi mnie ZMUSZAĆ do jakiejś aktywności, to są pewnie jakieś powody dla których bym jej unikał, gdybym nie musiał. Owszem, musimy oszczędzać na emerytury, dramatem II filara jest to, że on nie rozwiąże kwestii niskich emerytur, a wiąże środki, które dobrze zarabiający ludzie mogliby zainwestować lepiej, np. kupując nieruchomości.

  3. Piotr

    Janusz K-M twierdzi że spokojna starość to mają ci co mają dzieci które ich utrzymują.
    Jak widać twoją koleżanka z której drwisz dba o swoją starość a nie jest pożałowania godna.

Zostaw komentarz

W komentarzu można (choć nie trzeba) używać podstawowych znaczników XHTML.


Jak stąd uciec?

Najedź kursorem nad linka aby przeczytać opis...

Moje - prywatne: