VrooBlog

VrooBlog

Ciszej nad tą urną

poniedziałek, 7 września 2015 08:30

frekwencja7

Tak umiera demokracja bezpośrednia w Polsce.

Wczoraj wieczorem po zakończeniu referendum żadna ze stacji telewizyjnych nie podała sondaży, bo… ich nie było. W telewizji i internecie nie zachęcano do udziału w głosowaniu, bo to by… łamało ciszę wyborczą. Jeśli ktoś przez parę dni nie śledził mediów, to mógł w ogóle nie pamiętać, że takie referendum się odbywa.

Teraz są pierwsze wyniki podane przez PKW i według nich frekwencja wyniosła ledwie 7,5%.

Ja też nie poszedłem. Referendum zostało ogłoszone naprędce, gdy prezydent Komorowski przeraził się rosnącą armią zwolenników Kukiza i chciał pokazać, że on od dawna był za JOW-ami. Pytania były idiotycznie sformułowane – jakie konkretnie miałyby być te JOW-y, jaki system finansowania partii politycznych, skoro nie dotychczasowy? O trzecim, które sankcjonuje coś, co powinno w oczywisty sposób wynikać z zasad działania prawa nie wspomnę.

Parę dni temu Senat odrzucił drugi projekt referendum, tym razem od prezydenta Dudy. Równie idiotyczny – kto by nie chciał wcześniej iść na emeryturę, albo kto umie wyjaśnić o co chodzi z tymi lasami państwowymi? PiS powinien na tym zyskać – komunikat od dziś będzie jasny: „Platforma odrzuciła *nasze* referendum, a *ich* referendum nie wyszło”. Problem w tym, że ani jedno ani drugie w tej postaci nie powinno nigdy być planowane.

Można oczywiście się cieszyć, że ludzie tą frekwencją pokazali co myślą o takich inicjatywach. Ale własnie taki stan rzeczy wielu się opłaca.

Już raz tak mieliśmy – referenda uwłaszczeniowe i prywatyzacyjne w 1996 roku – nikt nie wiedział o co w nich chodzi, szczególnie w drugim – i czy odpowiedzi na pytania mają jakiś rzeczywisty wpływ. Kolejne rządy prowadziły prywatyzację jak tylko chciały – czy raczej: sprzedawały wszystko jak leci, gdy w skarbie państwa brakowało pieniędzy. Lasy też kiedyś zostaną sprzedane, nie mam co do tego wątpliwości.

Owszem – były referenda ważne dla nas wszystkich czyli to o UE i konstytucji. Ale poza tymi dwoma przypadkami utrwaliło się przekonanie, że pytania referendalne mogą być całkowicie od czapy, a im bardziej są – tym większą swobodę mają partie polityczne, aby sobie układać, co tylko chcą.

Przeciętny Polak nie ma zaufania do państwa. Właśnie dołożono kolejny kamyczek, aby tego zaufania było jeszcze mniej.

Kategorie: Polityka
Możliwość komentowania Ciszej nad tą urną została wyłączona

Podobne artykuły:

Brak komentarzy (na razie)

Śledź komentarze do tego artykułu: format RSS

Comments are closed.


Jak stąd uciec?

Najedź kursorem nad linka aby przeczytać opis...

Moje - prywatne: