VrooBlog

VrooBlog

Ikonowicz

sobota, 8 lutego 2014 22:05

Piotr Ikonowicz to jeden z niewielu polskich polityków wiernych swoim poglądom, ideowych w tym co robią i raczej uczciwych.

Jeśli jakimś objawem uczciwości jest niedorobienie się przez 20 lat w polityce swojej willi, firmy i pozycji w radach nadzorczych – to kryterium Ikonowicz spełnia.

Niekoniecznie mi po drodze z tym co głosi, ale podziwiać mogę jego zaangażowanie, choćby w obronie  eksmitowanych mieszkańców. Wspominałem w poprzednim wpisie o największej niesprawiedliwości III RP. Ikonowicz jest jednym z niewielu, którzy tę niesprawiedliwość eksponują, piętnują i z nią walczą.

Niestety, walka to skazana z góry na porażkę. Ikonowicz się z tym godzi, nie ma złudzeń, że dużo zmieni – jednak nie potrafi już inaczej żyć.

Najgorszy jest chyba brak ludzkiej wdzięczności.

Fragment bardzo gorzkiego wywiadu dla Dużego Formatu, którego sam polityk wrzucił też na Facebooka.

Zapytałem kiedyś na posiedzeniu klubu SLD, dlaczego nie zajmujemy się biednymi. I uzyskałem od Krzysia Janika bardzo treściwą odpowiedź: „Bo oni nie głosują”.

Prawdę powiedział.

– Prawdę. […] Biedni chętnie brali ode mnie pomoc, ale nie było to wystarczającym powodem, żeby szli na wybory. Pamiętam takie osiedle bloków zakładowych, kilka tysięcy ludzi sprzedanych prywaciarzowi, oni byli w kompletnej dupie. Sporo dla nich zrobiłem. Dostałem tam dwa głosy.

Nie licz, polityku na zrozumienie ludu.

Dla prostego człowieka będziesz nadal tylko jednym z „onych”, z tej elity, której celem jest wyzyskanie ciebie.

To w sumie znana prawda – cechą wielu ludzi jest to, że im bardziej im pomagasz, tym bardziej cię nienawidzą. Bycie skazanym na czyjąś pomoc, brak możliwości odwdzięczenia się – a także – może przede wszystkim wieloletnia mentalność niewolnika sprawia, że nie wierzą w bezinteresowność. Ty musisz mieć w tym jakiś interes. Nawet jeśli dajesz jałmużnę, wtedy poprawiasz sobie ego czyimś kosztem – to wystarczający powód, aby cię nie lubić. Rozwiązanie dla pomagających jest takie – jeśli uważasz, że pomaganie jest twoim obowiązkiem, rób to – ale nie oczekuj niczego w zamian, a już tym bardziej wdzięczności. I tak ewangeliczny cytat „niech nie wie twa lewa ręka, co czyni prawa” staje się ponadczasowo prawdziwy.

Komentarze

Śledź komentarze do tego artykułu: format RSS

  1. VrooBlog » Michnik, lewica, dialog (wciąż)

    […] ich traktować poważnie. Ale od tego czasu minęło 40 lat. Lewica już nie zajmuje się biedą (z wyjątkami takimi jak Ikonowicz) i nie jest zainteresowana jakąkolwiek […]

  2. VrooBlog » Kiedy Polaków będzie stać na lewicę?

    […] bo przecież los robotników to zbyt trudny temat i lepiej ich (poza paroma wyjątkami) zostawić Ikonowiczowi. Co jednak zrobić, skoro kolejni propagatorzy tych nowych ruchów dokonują tzw. samozaorania, […]

Zostaw komentarz

W komentarzu można (choć nie trzeba) używać podstawowych znaczników XHTML.


Jak stąd uciec?

Najedź kursorem nad linka aby przeczytać opis...

Moje - prywatne: