VrooBlog

VrooBlog

O głupich pozach na ulicy

poniedziałek, 8 sierpnia 2011 08:51

Idziecie sobie ulicą. Co pomyślicie o człowieku, który w pewnym momencie zaczyna wymachiwać ramionami, robić skłony, a następnie podchodzi do najbliższej latarni i opierając się o nią zaczyna machać nogami?

Wariat?

Ale nie, jeśli ubrany jest w strój sportowy. Wtedy widać, że to po prostu biegacz, który robi ćwiczenia rozciągające.

Samo założenie spodenek, koszulki i butów sprawia, że te głupie pozy są uzasadnione, zrozumiałe i społecznie akceptowalne.

Kiedyś biegający ludzie robili sensację, a obawa „co sobie ludzie pomyślą” powstrzymywała wielu chętnych przed wyjściem z domu. Teraz na moim osiedlu biega tyle osób, że prawie nikt nie zwraca już na nich uwagi.

Jedyni komentujący to młodzież gromadząca się na rogach ulic i na przystankach, no ale młodzież komentuje wszystko chętnie i głośno. A biegający trzydziestoletni pan z brzuszkiem to mimo wszystko śmieszny widok. Choć skoro takiego pana widuje się co drugi dzień, można się do niego przyzwyczaić.

Komentarze

Śledź komentarze do tego artykułu: format RSS

  1. t3d

    Ciekaw jestem, czy próbowałeś używać jakichś gadżetów do mierzenia prędkości, liczenia tras itp. Dotyczy to także desire Z ;)
    Widziałem kilka aplikacji w tym temacie, ale gabaryty mnie zniechęcają.

  2. Vroo

    Co do Desire Z używałem aplikacji do GPS Androzic, która łyka popularne na necie mapy topograficzne. Dzięki temu nie zgubiłem się przy dłuższych bieganiach.

    Ale do prędkości itd używam dedykowanego GPS Garmina – zgodnie z ideą „single purpose device”. :)

Zostaw komentarz

W komentarzu można (choć nie trzeba) używać podstawowych znaczników XHTML.


Jak stąd uciec?

Najedź kursorem nad linka aby przeczytać opis...

Moje - prywatne: