VrooBlog

VrooBlog

Na odwrót, na powrót

poniedziałek, 15 września 2008 00:42

dworzec z powrotnego pociągu

Tak chcieć by mnie kochała, nie mogę być nigdy ponury
i muszę się nauczyć unieść ją wysoko do góry
Tak chcieć by mnie kochała, nauczę się siedzieć na ławce
Przyglądać się bacznie robakom i każdej najmniejszej trawce.

I muszę nauczyć się ziewać, gdy pogrzeb przechodzi ulicą,
i kiedy na na procesjach tłumy pobożne krzyczą.
Lecz muszę być za to wzruszony, kiedy na przykład dzieci
biegają za gołębiami i kiedy sójka nadleci.

Muszę umieć fretkę pogłaskać i ją naumieć się pieścić,
i śmiać się, i na dnie siebie żyć słodkim snem bez treści,
i nie wiedzieć nic, jak ona i mówić bez śladów paniki,
i być dalekim od dobra, dalekim też od logiki.

(Parafrazując Pawlikowską, 15.09.2008)

Komentarze

Śledź komentarze do tego artykułu: format RSS

  1. rozalka

    Ta fretka jest bardzo znacząca ;)
    Pozdrawiam :)

  2. Vroo

    Bo wierszyk jest nowy, ale odnosi się do zdarzeń dawnych. Taki powrót do przeszłości. Zawsze gdzieś po drodze znikają jakieś zuzy.


Jak stąd uciec?

Najedź kursorem nad linka aby przeczytać opis...

Moje - prywatne: