VrooBlog

VrooBlog

Jak należy rozmawiać z kobietami (według Johna Graya)

środa, 6 lutego 2008 09:36

Według autora popularnej książki „Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus”, tak powinna wyglądać idealna rozmowa po powrocie z pracy:

 Teraz, kiedy Mary wraca do domu zmęczona i wyczerpana, ich rozmowa brzmi mniej więcej tak:

Mary mówi: „Mam tyle pracy i ani chwili dla siebie”. Tom bierze głęboki oddech, odpręża się i odpowiada: „Wygląda na to, że miałaś ciężki dzień”.

Mary: „Oni oczekują, że będę na każde ich wezwanie. Nie wiem już, co robić”.

Tom chwilę milczy, po czym wtrąca: „Hmm”.

Mary: „Zapomniałam nawet zadzwonić do cioci”.

Tom, lekko unosząc brwi: „Och, naprawdę?”

Mary: „Ona mnie teraz tak potrzebuje. Strasznie mi głupio”.

Tom: „Jesteś taka kochana. Chodź do mnie. Przytul się”. Tom przytula Mary, a ona wzdycha z ulgą w jego ramionach. Potem Mary mówi: „Uwielbiam z tobą rozmawiać. Przy tobie czuję się naprawdę szczęśliwa. Dziękuję, że mnie wysłuchałeś. Jest mi znacznie lepiej”.

Nie tylko Mary. Tom także poczuł się lepiej. Był zdumiony, że jego żona jest szczęśliwsza, odkąd nauczył się słuchać.

I jeszcze co mężczyźni mówią źle:

Oto kilka przykładów krótkich wypowiedzi, przy użyciu których mężczyzna może niechcący dezawuować uczucia i wrażenia partnerki lub proponować nie chciane rozwiązania.

Sprawdź, czy domyślasz się, dlaczego ona ich nie przyjmuje:

  1. „Nie powinnaś się tak martwić”.
  2. „Ależ mówiłem co innego”.
  3. „To nie jest aż tak ważne”.
  4. „No dobrze. Przepraszam. Nie mówmy już o tym”.
  5. „Czemu ty tego po prostu nie zrobisz?”
  6. „No przecież rozmawiamy”.
  7. „Nie powinno ci być przykro. Nie o to mi chodziło”.
  8. „Co ty właściwie chcesz powiedzieć?”
  9. „Nie powinnaś tego tak odbierać”.
  10. „Jak możesz tak mówić. W ubiegłym tygodniu spędziłem z tobą cały dzień i  było bardzo fajnie”.
  11. „W porządku. Nie mówmy już o tym”.
  12. „No dobrze. Posprzątam w domu. Czy to cię uszczęśliwi?”
  13. „Już wiem. Tak właśnie powinnaś postąpić”.
  14. „Zrozum, nic na to nie poradzimy”.
  15. „Jeżeli masz z tego powodu narzekać, po prostu tego nie rób”.
  16. „Jak możesz pozwalać ludziom, żeby cię tak traktowali? Nie zadawaj się z  nimi”.
  17. „Jeżeli nie jesteś szczęśliwa, możemy się rozwieść”.
  18. „No dobrze. Więc możesz zacząć od zaraz”.
  19. „No, to teraz się tym zajmę”.
  20. „Naturalnie, że mi na tobie zależy. To po prostu śmieszne”.
  21. „Czy mogłabyś przejść do meritum”.
  22. „Powinniśmy zrobić tak…”
  23. „Przecież było zupełnie inaczej”.

Wszystkie te wypowiedzi albo oznaczają lekceważenie, albo próbują tłumaczyć uczucia niepokoju, albo sugerują rozwiązanie mające w mgnieniu oka poprawić samopoczucie kobiety. Pierwszym krokiem, jaki mężczyzna powinien uczynić, niech będzie wykreślenie powyższych sformułowań ze swojego słownika.

Zawsze uważałem, że porozumiewanie się z istotami należącymi podobno do gatunku człowieka myślącego powinno być łatwiejsze. :-)

Komentarze

Śledź komentarze do tego artykułu: format RSS

  1. Vroo

    No jasne. Należy trzymać się podstawowych zasad logiki.

  2. Jacek

    Potwierdzam, że wszystko powyższe działa tak, jak napisałeś. Niestety zbyt często zdarza mi się stosować ten drugi sposób, bo to chyba naturalne dla mężczyzny.

  3. rozalka

    O właśnie! Dzięki za przypomnienie Vroo :) Koniecznie muszę kupić mężowi tę książkę. Po roku malżeństwa okazała się potrzebna… ;)

  4. Vroo

    Rozalko, ale mam nadzieję, że pamiętasz o męskich jaskiniach: ta książka jest przeznaczona dla OBOJGA małżonków. :-)

    Mam w postaci e-bookowej, daj znać na priv jeśli chcesz, aby Ci wysłać.

    Zdecydowanie natomiast nie polecam innych książek z tej serii: przeglądałem „Marsjanie i Wenusjanki na randce” i „Marsjanie i Wenusjanki w sypialni”. Głupoty straszne. ;-)

  5. Batkocz

    Wydaje się, że za faceta z pierwszej ramki równie dobrze mógłby robić pies albo kot. Jednak mężczyzna ma pewną przewagę nad zwierzętami, która polega na tym, że kobieta ma świadomość, iż meżczyzna mógłby się poslużyć zdaniami z drugiej ramki, a mimo to wspaniałomyślnie tego nie robi.

    P.S. Faceci też czasami zamiast słuchać porad chcieliby być po prostu przytuleni, pogłaskani po głowie, itp., ale się za Chiny do tego nie przyznają.

  6. Wiedźma (kobieta, mimo że przejawiająca niektóre zachowania "typowe dla mężczyzn" zdaniem autora pewnej książki)

    Jest jeszcze jeden powód, dla którego nie lubię tego typu książek…Otóż po lekturze zawsze staje przede mną pytanie: „Kim ja do cholery jestem?” (w sensie jakiej płci jestem), bo na pewno nie jestem mężczyzną (co widać) ale równie na pewno nie jestem kobietą, jeśli kobietę rozumieć tak jak rozumie ją autor tej czy innej książki mówiącej o różnicach między płciami.
    Ludzie dzielą się bardziej skomplikowanie, niż tylko na kobiety i mężczyzn.

  7. Tomek

    Wiedźma zatem polecam w celu dokładniejszego określnia płci test na płeć mózgu. Wyniki ciekawe aczkolwiek nie bierz tego zbyt na powaznie np. nasz znajomy ksiadz okazał sie 100% kobietą.
    Oto link http://adonai.pl/relaks/psychotesty/?id=1

  8. b-m

    Mam wrazenie, ze to nie rozmowa miedzy malzonkami a monolog zmeczonej kobiety, a odpowiedzi meza sa zdawkowe i cokolwiek bezduszne. Takie dobre zachowanie na zawolanie, ni angazujace pana.
    Podobnie z tymi zdaniami, ktorych kobieta jakoby nie przyjmuje. Wydaja mi sie sztuczne i dosc wydumane, np.
    2) pani pyta: Czy dobrze pamietam, ze jutro jedziesz do Krakowa?
    Pan odpowiada: Alez mowilem co innego, ze do Wroclawia
    3) pani; czy przyniesc ci goracej herbaty? pan: alez to nie jest az tak wazne
    4) pan; no, jakos nie udalo ci sie z Johnem, zaprosic go do nas, ale dobra, przepraszam, nie mowmy juz o tym
    5) pan: mialas zadzwonic do Zosi, czemu tego po prostu nie zrobisz zaraz?
    Itd, nie mam zastrzezen do pkt 13,14,16,18,19,22…
    A moze kobiety sa rozne? I trudno dawac przepisy dla wszystkich?
    Tak, ze nie przejmuj sie zanadto…

  9. b-m

    To znaczy, te punkty, co to je wymienilam na koncu sa w/g mnie ok, czyli tresc przez nie wyrazana. I jesli panie sie dziwuja i obrazaja to ja takich pan nie rozumiem. A jestem poniekad pani, jak by sie kto pytal.

  10. rozalka

    To ja proszę, abyś mi wysłał :)

  11. lavinka

    Mój brat się tego nauczył w trymiga. Jak mi się włączy słowotok to co jakiś czas sprzed telewizora chrząknie „ehm” i starczy. Szkoda,że inni faceci których znam tego nie potrafią :) Zaczynają zadawać durne pseudo zainteresowane sprawą pytania, a ja zamiast sie przymknąć gadam bez końca aż sama mam się dość :)

  12. Ania

    Aby rozwiązać problem na kobietę najlepiej jest nakrzyczeć, to mi się właśnie dziś przytrafiło. „Warknął” na mnie kolega z pracy, po którym czegoś takiego spodziewałabym się najmniej. Normalnie się wystraszyłam, potulnie ustępując z drogi.
    „Na kobietę” – użyłam złego określenia. W zaistniałej sytuacji on mnie na pewno nie traktował jak kobietę, tylko jak intruza, który wtargnął na „jego kawałek ściany”.

  13. Ania

    Z pewnością Ci, którzy przeczytają powyższy komentarz, zastanowią się o co właściwie mi chodzi, ale kto zrozumie kobietę.
    Pozwalam sobie pisać komentarze na nie swoim blogu, wcale nie proszona, jak intruz. Czuję się jak intruz. Może wciskam nos zbyt często w nie swoje sprawy i tam gdzie mnie o to nie proszą. Czuję się też zdołowana przez ten dzisiejszy incydent.

Zostaw komentarz

W komentarzu można (choć nie trzeba) używać podstawowych znaczników XHTML.


Jak stąd uciec?

Najedź kursorem nad linka aby przeczytać opis...

Moje - prywatne: