VrooBlog

VrooBlog

Archiwum bloga na Luty 2008.

25 lat Kultu czyli Kazik o religii (2)

niedziela, 10 lutego 2008 15:13

Akurat pasujące do dzisiejszych czytań mszalnych. :-) Utwór „Post” z płyty „Posłuchaj to do Ciebie” (1987). Link do nagrania na wrzuta.pl.

Z wysokiej góry, na której to czterdzieści dni
Widać było całe królestwo tej ziemi
Najpiękniejszy zły pokazywał je rękoma
Mówiąc: to moja własność, moja i tylko moja

Wszystko ci dam, tylko padnij i złóż mi pokłon
Wszystko ci dam, tylko padnij i złóż mi pokłon
Wszystko ci dam, tylko padnij i złóż mi pokłon
Wszystko ci dam, tylko padnij…

I dam ci ogromne królestwo babilońskie
Wszystkie prowincje Rzymu, łącznie z Jerozolimą
Dam ci Europę Napoleona
Wszystkie posiadłości dyktatorów w koronach

Wszystko ci dam, tylko padnij i złóż mi pokłon
Wszystko ci dam, tylko padnij i złóż mi pokłon
Wszystko ci dam, tylko padnij i złóż mi pokłon
Wszystko ci dam, tylko padnij…

Bo wszystkie terytoria należą do pięknego złego
Należą do szatana, pana świata tego
Tak, wszystkie państwa należą tylko do niego
Należą do trzech szóstek, pana świata tego

Wszystko ci dam, tylko padnij i złóż mi pokłon
Wszystko ci dam, tylko padnij i złóż mi pokłon
Wszystko ci dam, tylko padnij i złóż mi pokłon
Wszystko ci dam, tylko padnij…

Nie ma absolutnie szansy, aby piosenka z tym tekstem poleciała w normalnym radiu w wolnej Polsce, 21 lat po nagraniu tego utworu. :-)

Polecam też swoje rozważania o życiu na kredyt sprzed roku.

20 szkodliwych nawyków wg Goldsmitha

piątek, 8 lutego 2008 09:19
  1. Dążenie do zwycięstwa w każdej dziedzinie i za wszelką cenę.
  2. Wtrącanie do wszystkiego swoich trzech groszy.
  3. Osądzanie i mierzenie wszystkich swoją miarą.
  4. Sarkastyczne i złośliwe, niby-dowcipne komentowanie.
  5. Notoryczne zaczynanie wypowiedzi od „nie”, „ale” i „jednak”.
  6. Demonstrowanie na każdym kroku swojej wyższości.
  7. Wykorzystywanie emocji (na przykład złości) w zarządzaniu.
  8. Skłonność do czarnowidztwa.
  9. Zatajanie informacji w celu uzyskania przewagi.
  10. Nieumiejętność doceniania osiągnięć bliźnich.
  11. Domaganie się nienależnego uznania.
  12. Stosowanie wymówek.
  13. Obwinianie przeszłości za obecny stan rzeczy.
  14. Faworyzowanie i nierówne traktowanie bliźnich.
  15. Nieumiejętność przyznania się do błędu.
  16. Nieumiejętność słuchania.
  17. Nieokazywanie wdzięczności.
  18. Zabijanie posłańca przynoszącego złe wiadomości.
  19. Obwinianie wszystkich, tylko nie siebie.
  20. Bezwzględna obrona własnego „ja” polegająca na przedstawianiu swoich wad jako zalety.

Marshall Goldsmith „What Got You Here Won’t Get You There” (s. 40-41) – cytuję za blogiem Biznes bez stresu, którego przy okazji polecam. :-)

Jak należy rozmawiać z kobietami (według Johna Graya)

środa, 6 lutego 2008 09:36

Według autora popularnej książki „Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus”, tak powinna wyglądać idealna rozmowa po powrocie z pracy:

 Teraz, kiedy Mary wraca do domu zmęczona i wyczerpana, ich rozmowa brzmi mniej więcej tak:

Mary mówi: „Mam tyle pracy i ani chwili dla siebie”. Tom bierze głęboki oddech, odpręża się i odpowiada: „Wygląda na to, że miałaś ciężki dzień”.

Mary: „Oni oczekują, że będę na każde ich wezwanie. Nie wiem już, co robić”.

Tom chwilę milczy, po czym wtrąca: „Hmm”.

Mary: „Zapomniałam nawet zadzwonić do cioci”.

Tom, lekko unosząc brwi: „Och, naprawdę?”

Mary: „Ona mnie teraz tak potrzebuje. Strasznie mi głupio”.

Tom: „Jesteś taka kochana. Chodź do mnie. Przytul się”. Tom przytula Mary, a ona wzdycha z ulgą w jego ramionach. Potem Mary mówi: „Uwielbiam z tobą rozmawiać. Przy tobie czuję się naprawdę szczęśliwa. Dziękuję, że mnie wysłuchałeś. Jest mi znacznie lepiej”.

Nie tylko Mary. Tom także poczuł się lepiej. Był zdumiony, że jego żona jest szczęśliwsza, odkąd nauczył się słuchać.

I jeszcze co mężczyźni mówią źle:

Oto kilka przykładów krótkich wypowiedzi, przy użyciu których mężczyzna może niechcący dezawuować uczucia i wrażenia partnerki lub proponować nie chciane rozwiązania.

Sprawdź, czy domyślasz się, dlaczego ona ich nie przyjmuje:

  1. „Nie powinnaś się tak martwić”.
  2. „Ależ mówiłem co innego”.
  3. „To nie jest aż tak ważne”.
  4. „No dobrze. Przepraszam. Nie mówmy już o tym”.
  5. „Czemu ty tego po prostu nie zrobisz?”
  6. „No przecież rozmawiamy”.
  7. „Nie powinno ci być przykro. Nie o to mi chodziło”.
  8. „Co ty właściwie chcesz powiedzieć?”
  9. „Nie powinnaś tego tak odbierać”.
  10. „Jak możesz tak mówić. W ubiegłym tygodniu spędziłem z tobą cały dzień i  było bardzo fajnie”.
  11. „W porządku. Nie mówmy już o tym”.
  12. „No dobrze. Posprzątam w domu. Czy to cię uszczęśliwi?”
  13. „Już wiem. Tak właśnie powinnaś postąpić”.
  14. „Zrozum, nic na to nie poradzimy”.
  15. „Jeżeli masz z tego powodu narzekać, po prostu tego nie rób”.
  16. „Jak możesz pozwalać ludziom, żeby cię tak traktowali? Nie zadawaj się z  nimi”.
  17. „Jeżeli nie jesteś szczęśliwa, możemy się rozwieść”.
  18. „No dobrze. Więc możesz zacząć od zaraz”.
  19. „No, to teraz się tym zajmę”.
  20. „Naturalnie, że mi na tobie zależy. To po prostu śmieszne”.
  21. „Czy mogłabyś przejść do meritum”.
  22. „Powinniśmy zrobić tak…”
  23. „Przecież było zupełnie inaczej”.

Wszystkie te wypowiedzi albo oznaczają lekceważenie, albo próbują tłumaczyć uczucia niepokoju, albo sugerują rozwiązanie mające w mgnieniu oka poprawić samopoczucie kobiety. Pierwszym krokiem, jaki mężczyzna powinien uczynić, niech będzie wykreślenie powyższych sformułowań ze swojego słownika.

Zawsze uważałem, że porozumiewanie się z istotami należącymi podobno do gatunku człowieka myślącego powinno być łatwiejsze. :-)

Z historii Polski XX wieku

poniedziałek, 4 lutego 2008 08:34

Fragmenty z podręcznika z roku 2030, cytuję za europosłem Januszem Wojciechowskim:

1 września 1939 r. – niemiecki okręt szkolny „Schleswig-Holstein”, przebywający z misją pokojową w Gdańsku, został zaatakowany przez żołnierzy nielegalnej polskiej misji wojskowej na półwyspie Westerplatte. Zdarzenie to rozpoczęło Wielką Wojnę Obronną Rzeszy Niemieckiej, trwającą do maja 1945 roku.

27 września 1939 r. – pokojowe oddziały wojskowe Rzeszy Niemieckiej rozpoczynają pełnienie misji stabilizacyjnej w Warszawie.

październik 1940 r. – władze niemieckiej misji stabilizacyjnej w Polsce zdecydowały o utworzeniu w Warszawie tzw. getta, czyli strefy ochronnej dla ludności żydowskiej, w celu uchronienia jej przed mordami i pogromami, urządzanymi przez Polaków.

7 marca 1941 r. – w zamachu terrorystycznym zamordowany został niemiecki aktor Igo Sym. Od tego czasu w Warszawie mają miejsce liczne zamachy terrorystyczne na przedstawicieli administracji niemieckiej oraz na ludność cywilną. Mimo apeli władz niemieckich, terrorystyczne organizacje polskie nasilały terror. a szczególnym jego przejawem było zamordowanie 1 lutego 1944 roku szefa niemieckiej misji pokojowej, generała Franza Kutschery.

10 lipca 1941 r. – Ludność polska z miasteczka Jedwabne wymordowała swoich żydowskich sąsiadów. Według najnowszych badań zamordowano tam jednorazowo 80 tysięcy osób. Niektórzy historycy zarzucają, że władze niemieckie zlekceważyły sygnały o planowanej zbrodni, wskutek tego nie zdołały jej skutecznie zapobiec.

lipiec 1942 r. – Kolejarze polscy z Warszawy rozpoczynają akcję wywożenia ludności polskiej ze strefy ochronnej w Warszawie. Ludność ta została następnie wymordowana w polskim obozie zagłady w Treblince.

grudzień 1942 r. – terrorystyczne, nacjonalistyczne organizacje polskie dokonały pacyfikacji wielu wsi kolonistów niemieckich na Zamojszczyźnie. Wobec brutalnego terroru Polaków, władze niemieckie zmuszone były do przerwania niemieckiej misji osadniczej na Ziemi Zamojskiej.

19 kwietnia 1943 r. – w strefie ochronnej zwanej „gettem” w Warszawie wybucha powstanie ludności żydowskiej, doprowadzonej do rozpaczy z powodu terroru i pogromów ze strony Polaków. Powstanie zostało krwawo stłumione przez Polaków. Niektórzy historycy uważają, że władze niemieckie nie dość energicznie starały się zapobiec zagładzie Żydów w Warszawie i w innych miastach Polski.

1 sierpnia 1944 r. – Polska ludność w Warszawie dopuszcza się licznych ataków terrorystycznych na przedstawicieli administracji niemieckiej, a następnie dla zatarcia śladów podpala miasto, a sama ucieka. Mimo to władze niemieckie organizują dla niej pomoc w schronisku w Pruszkowie.

17 stycznia 1945 r. – Zakończenie niemieckiej misji pokojowej w Warszawie.

luty – maj 1945 r. – agresja Polski na Niemcy, połączona z masowymi zbrodniami na ludności niemieckiej i jej wypędzeniu z prastarych ziem germańskich nad Odrą i Nysą. Według danych opublikowanych przez dyrektora Niemieckiego Muzeum Centrum Wypędzonych w Berlinie – Erikę Steinbach, liczba zamordowanej przez Polaków ludności niemieckiej wynosiła co najmniej 7 milionów osób.

1945-47 Po zakończeniu niemieckiej misji pokojowej, pozbawiona ochrony ludność pada ofiarą masowych mordów i pogromów, których sprawcami są Polacy. Nieliczni Żydzi ocaleli z pogromów zmuszeni są do ucieczki z Polski.

Zdarzenia te udokumentował i opisał pisarz i historyk Jan Tomasz Gross, nagrodzony za swoją twórczość literacka nagrodą Nobla w roku 2018 oraz pokojową nagrodą Nobla w roku 2024.

Rezerwat, Praga Północ, nadzieja

4 lutego 2008 00:38

Warto pójść do kina na film Rezerwat. Temat ostatnio dosyć modny czyli Praga Północ. Magiczna dzielnica, która zachowała najwięcej z klimatów starej Warszawy, dzielnica alkoholu, zbrodni i własnych ścieżek.Udało się. Film nie poszedł ani w stronę łatwej sensacji i dramatyzacji, a z drugiej strony – taniego sentymentalizmu.

Fabuła praktycznie żadna: początkujący fotograf wyrzucony z jej domu przez dziewczynę sprowadza się na Pragę Północ. Rudera w której ma mieszkać, gówniarze wybijający mu szyby, menele na podwórzu i sąsiad-kryminalista. Jak to bywa następuje oswajanie, parę dosyć przewidywalnych zwrotów akcji i happy end.

Co więc urzeka w tym filmie?

Przede wszystkim autentyzm. Przez 12 lat mieszkałem przy jednej z ulic, które się w filmie pojawiają. Na potrzeby Rezerwatu nie powstawało wiele dekoracji. Nawet podwórko, w którym się dzieje film kojarzę. Ulice Stalowa i Środkowa są dokładnie takie same jak w rzeczywistości, nawet zakładu fotograficznego ze Stalowej, który ma znaczny udział w filmie nie wymyślono. On tam naprawdę jest.

Nieco mniej autentyczne są dialogi – tak się na Pradze nie klnie. :-)

Druga rzecz – uniwersalizm. To obok Tulipanów sprzed paru lat, jeden z niewielu polskich filmów, który można wysłać za granicę i naprawdę przyciągnie ludzi, bo dotyczy spraw ważnych pod każdą szerokością geograficzną.

„Rezerwat” można spokojnie porównać do „Miasta Boga”, które miało nawet podobną tematykę: miejsce bez nadziei i sztuka fotografii która zbliża i daje tę nadzieję.

Najlepsze chyba sceny filmu – nie zdradzam tym za wiele, i tak trzeba obejrzeć:

  • Japończycy płacący za robienie zdjęć na Pradze i za możliwość zostania napadniętymi. :-)
  • Wystawa fotografii Pragi, na którą ochrona nie wpuszcza bohaterów tych fotografii. Warszawka chce oglądać zdjęcia ludzi z modnej i egzotycznej dzielnicy, ale nie interesują jej ludzie z tych zdjęć.
  • Moment, w którym fryzjerka ogląda swoje zdjęcia wykonane przez bohatera. Konfrontacja: zmysłowa atmosfera podczas sesji i smutna prawda, jaką zdjęcia pokazują.

Szczęście małżeńskiego pożycia

piątek, 1 lutego 2008 23:25

Zasłyszane wczoraj:

Para narzeczonych rozmawia o tym, jak to będzie, gdy wezmą ślub.

ona: Pamiętaj, będziemy po ślubie dzielili wszystkie nasze kłopoty…
on: Ale ja nie mam żadnych kłopotów…
ona: Ale jeszcze sie nie ożeniłeś…


Jak stąd uciec?

Najedź kursorem nad linka aby przeczytać opis...

Moje - prywatne: