VrooBlog
Podsumowania
A ja droga Rozalko bardzo lubię podsumowania.
W świecie, który biegnie coraz szybciej i pociąga nas ze sobą, takie noworoczne refleksje pozwalają na chwilę wytchnienia. Warto pamiętać te wszystkie dobre chwile, o dziwo okazuje się, że było ich całkiem dużo.
Ciekawie też wypada porównywanie siebie teraz i rok temu, dwa lata temu, ha – nawet 10 lat temu. Podobno jeśli przy takich porównaniach czuje się lekkie zażenowanie, wszystko w porządku, znak że się rozwijamy. :)
Może wynika to też trochę z mojej natury: nie lubię nowych doświadczeń, lubię natomiast wracać do starych. Muszę się w tym oczywiście temperować, bo inaczej resztę życia spędziłbym siedząc w fotelu i przeglądając zdjęcia.
Brak komentarzy (na razie)
Śledź komentarze do tego artykułu: format RSS
