VrooBlog

VrooBlog

Archiwum bloga na Grudzień 2006.

Pasterka

poniedziałek, 25 grudnia 2006 01:51

Dowiedziałem się właśnie od weronki, że jeśli się było na pasterce, to i tak trzeba iść na mszę pierwszego dnia świąt. A ja nigdy nie chodzę. Czy spłonę w piekle?

Do małego kościółka na moim osiedlu trzeba co roku przychodzić wcześniej żeby mieć miejsce siedzące.
23:39 jeszcze sporo miejsc, można sobie wybrać
23:45 już większość miejsc zajęta, ale nadal ok.
23:50 już tylko pojedyncze
23:52 zajęte przestrzenie między ławkami i nawa główna
23:55 zajęty przedsionek, ludzie stoją przed kościołem
0:02 proboszcz po wejściu każe się wszystkim przesunąć bliżej ołtarza, ale i tak część stoi na dworzu.

niektórzy chyba to stanie przed kościołem przewidywali, bo przede mną siedziała masa pań w jakiś futrach i kożuchach (choć temperatura zdecydowanie plusowa). Najbardziej rozbawiły mnie mole które leniwie unosiły się z jednego z futer.

Dodam, że pod choinkę dostałem m.in. zaparzacz do herbaty – to od rodziców, oraz przepięknego kubulka i paczkę zielonej z czech – to od Muzy. Do serca przez herbatę? Oj tak tak tak! :-)

Merry Christmas as usual

niedziela, 24 grudnia 2006 15:44

„Bo nawiedziło nas Słońce niebieskie,
aby oświecić tych,
którzy są pogrążeni w ciemnościach i mrokach śmiertelnych,
aby skierować kroki nasze
na drogę pokoju.”
(Łk 1,78-79)

Drodzy blogo-czytelnicy, :-)

Wiele takiego Bożego pokoju życzę Wam na nadchodzące dni
i na cały przyszły rok.

ps. jak zwykle załącznik: Sufjan Stevens – „Oh come, oh come Emmanuel” (już odlinkowane; polecam płytę). To tradycyjny łaciński hymn w wykonaniu jednego z moich ulubionych wokalistów alt-folku.

Niedopłaceni piloci na ich wspaniałych maszynach

sobota, 23 grudnia 2006 10:57

Na 48 samolotów F-16 Polska wydała niewyobrażalne sumy. Jednak brakuje kandydatów na pilotów! Dlaczego? Życie Warszawy donosi:

W dęblińskiej Szkole Orląt – Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych – po raz pierwszy przeprowadzono egzaminy dla absolwentów szkół wyższych. Uczelnia szuka kandydatów na pilotów wojskowych. Okazało się, że liczba chętnych jest mniejsza niż liczba miejsc.

Po 20-miesięcznym szkoleniu cywilni magistrzy mają stać się pilotami samolotów bojowych, transportowych i śmigłowców. W dęblińskiej szkole kształci się obecnie 60 podchorążych. – Małe zainteresowanie naborem w Dęblinie może wynikać z ogromnej różnicy zarobków pilotów wojskowych i cywilnych. Podporucznik pilot zarabia na starcie około 3 tys. zł, piloci w liniach lotniczych kilkakrotnie więcej – mówi mjr Wiesław Grzegorzewski, rzecznik prasowy Sił Powietrznych.

Efekt taki, że do pilotowania F-16 trafią albo maksymalni patrioci, albo po prostu drugi sort, ci, którzy do samolotów cywilnych się nie nadają…

Zmniejsz napięcie, wydasz mniej

piątek, 22 grudnia 2006 11:25

Do takich rewelacyjnych wniosków dochodzą firmy konsultingowe:

Na zmianie technologii oświetlenia peronów można zaoszczędzić nawet 200 tysięcy złotych rocznie. Tak wynika z badań, które przeprowadziła w metrze warszawska firma Bricks & Bits

Metoda, dzięki której można zaoszczędzić zużycie energii, jest prosta. Polega na obniżeniu napięcia w obwodzie zasilającym. Energooszczędne świetlówki nie potrzebują bowiem napięcia 230V, a np. 207V. W takim przypadku zasilanie zmniejsza się o 10 procent, ale jest to zgodne z normami.

Ciekawe ile zapłacono tej firmie oraz ile czasu zajęło stwierdzenie takiej rzeczy oczywistej dla każdego kto w dzieciństwie bawił się żarówką, drucikiem i bateriami.

Kochajcie wróbelka, do jasnej cholery!

środa, 20 grudnia 2006 22:44

Na stronie głównej portalu gazeta.pl link do artykułu. Jestem wzruszony (sniff).

Ale nie ma i za dobrze.

Co jest źródłem problemów wróbla? Badacze są zgodni, że nie ma jednej wyraźnej przyczyny. Wiele zależy od sytuacji w konkretnym mieście, bo np. w wielkiej i pełnej parków aglomeracji, jaką jest Berlin, wróbel domowy nadal ma jak u Pana Boga za piecem.

Co najbardziej dokucza wróbelkom:

– Coraz większe kłopoty z wyżywieniem potomstwa. Dorosłe wróble mogą jeść chleb, ale dzieci muszą karmić owadami (pisklęta potrzebują białka), a tych w mieście jest coraz mniej. To z kolei efekt nieekologicznego urządzania i konserwacji zieleni miejskiej i skażeń. W miastach wygrabia się np. opadłe liście i usuwa chwasty, a to zubaża ekosystem i nie służy owadom.

– Problemy ze znalezieniem miejsca na dom. Wróble zakładają gniazda w zakamarkach budynków, np. we wnętrzach stropodachów. Modernizacja budownictwa, m.in. ocieplanie budynków, na ogół likwiduje takie miejsca lęgowe, a nowe budynki o „gładkiej architekturze” nie są gościnne dla ptaków.

– Niedostatek jedzenia dla dorosłych wróbli. W mieście pożywienia jest niby w bród, ale ostatnio dobrać się do niego coraz trudniej. Ludzie wynoszą śmiecie w zamkniętych workach foliowych, a te wyrzucają do zamykanych śmietników. Ponadto w miastach bez przerwy kosi się trawniki, co nie pozwala trawie i ziołom wydać nasion – ważnego pokarmu wróbli.

– Problemy ze znalezieniem schronienia przed drapieżnikami (krogulec, pustułka, kot), których w mieście jest coraz więcej. Ulubionym miejscem odpoczynku wróbli są gęste krzewy (tam czują się bezpiecznie) – a tych w parkach miejskich i osiedlach jest coraz mniej.

– I wreszcie wzrost bezpośrednich zagrożeń spowodowanych zatruciem środowiska (m.in. metale ciężkie ze spalin) oraz kolizjami z coraz częściej i szybciej pędzącymi autami.

Inicjatywa poselska

20 grudnia 2006 13:52

„Jezus Chrystus królem Polski”

Tak sobie czytam wiadomości i nie wiem. Czy ci posłowie są naprawdę tacy durni, czy ktoś im za to płaci?

Abp warszawsko-praski i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu Leszek Sławoj Głódź, odnosząc się do inicjatywy poselskiej, powiedział PAP: „Niech murarz buduje mieszkania, krawiec szyje ubrania, a posłowie niech nie wtrącają się do tego, na czym się nie znają”. „Posłowie powinni się modlić i pokutować, to im na dobrze wyjdzie” – dodał.

Coroczny dylemat

20 grudnia 2006 00:06

Skąd taka presja na spędzanie sylwestra z innymi? Po co się zmuszać, robić dobrą minę, albo szukać na gwałt towarzystwa? Jeśli Twoim celem jest bycie na imprezie, bo wszyscy tak robią, to faktycznie nie masz wyjścia. Jeśli Twoim celem jest radosne spędzenie tej wyjątkowej nocy, to masz już inne wyjścia. Możesz przecież zrobić sobie maraton filmowy, przeczytać wreszcie „Bożych bojowników” czy inną lekturę, na którą nie miałeś czasu.

Parę lat temu zdarzyło się, że nie mam dokąd pójść. Czyli co, miałem się dołować w domu? Stwierdziłem, że tym razem będzie inaczej.

Całą noc spędziłem na czacie (chyba onetu, innych nie było), z butelką martini. I – niezależnie od martini – była to jedna z najszczęśliwszych nocy w moim życiu. Bo trafiłem na ludzi, którzy podobnie jak ja szukali ucieczki z samotności w taką noc. Najbardziej zapamiętałem pewną panią, która odchodziła na chwilę od swojej rodziny, od dzieci i siostrzeńców, żeby jednak z kimś normalnym pogadać. I dziewczynę, która siedziała całą noc w hotelu na recepcji i – podobnie jak ja szukała rozmówców. Nie narzekała na swój los.

No, ale warto się zastanowić czy nie za łatwo rezygnujemy z okazji, które daje nam życie? Albo co gorsza, do których dochodzimy własnym wysiłkiem? Na początku studiów udało mi się zaprosić na sylwestra koleżankę, z którą łączyłem pewne nadzieje. Jednak na parę dni przed, szczegóły imprezy się dość mocno zmieniły. Przestraszyłem się tej zmiany i zadzwoniłem, że rezygnuję. Ona spędziła sylwestra z koleżankami (tak mówiła), ja w domu. Rzecz oczywista, był to koniec znajomości.

Syberia 2006

wtorek, 19 grudnia 2006 10:00

Skała granitowa
i człowiek
raz na rok delikatnie pociera skałę ręką
pył granitowy
po milionach lat.

my czasu tyle mieć nie możemy
wciąż góry lodowe między nami
skorupa lodowa na powiekach
oszrania szyby oddech nasz

lodowce już podchodzą pod nasz dom
spod twoich powiek patrzy na mnie śnieg
codziennie rano zmywam z twarzy szron
na naszych mapach nie ma ciepłych stref (*)

ale jeszcze mamy dłonie
co wytrwale i bez wstydu
mogą ciepło poroznosić
i przetopić wszelkie lody

stale pytać, i co dalej,
gdzie granica, gdzie ten granit
lecz gdy lód się już wypali
ręce ciepłe zaczną grzać

Arktyka! przegra! o nie nie! o tak!
Syberia! przegra! o nie nie! o tak taaaaaaak!

(*) luźno wybrane fragmenty piosenki Republiki

Vroo historyczny

19 grudnia 2006 00:09

A co tam, pochwalić się warto. Dziś dowiedziałem się, że zająłem 6 miejsce w konkursie historycznym serwisu histmag.org :-)

Konkurs trwał dwa miesiące, dużo (za dużo) etapów, zabrał mnóstwo czasu, ale i sporo odkryć tylko dla siebie.
– wbrew pozorom to wcale nie jest francuski impresjonizm.
– z rodziną pół tygodnia szukaliśmy zdjęcia z takiego oto filmu wojennego.
– vicesregenci mazowieccy śnili się po nocach, jednak Muzie udało się ich dopaść we wrocławskiej bibliotece :-)
– polegliśmy w bitwie, w której pokonanych zostało też 18 tysięcy spadochroniarzy
– znienawidziliśmy ministrów kardynała Richelieu
– nie udało się znaleźć twórców hymnu o powstaniu piwa
– pokłóciłem się z weronką o Konstancję Habsburg, ale to ona miała rację.

Po półfinale prowadziłem :-) niestety punkty się nie sumują, a w tygodniu w którym był finał spadło na mnie sporo spraw zawodowych… 6 miejsce uważam więc za całkiem dobry wynik, tym bardziej że walczyliśmy z mutantami, którzy oddychają kurzem starych ksiąg i sypiają w bibliotekach.

Jeśli ktoś chce sprawdzić trudność pytań finałowych odsyłam na stronę konkursu.

Drobnostki

sobota, 16 grudnia 2006 21:42

Ten blog NIE jest religijny! To tak dla pewnego kolegi, który rzucił hasło na czacie.

Zauważyłem, że im bardziej łysieję, tym bardziej prawicowe poglądy mam. ;-) Co będzie dalej? Włosów została mi jeszcze więcej niż połowa.

FOZZ: „dobra ciocia” polskich afer – polecam ten artykuł profesora Przystawy wszystkim, kto chce zrozumieć jak dzięki FOZZ i zamrożeniu kursów walut przez Balcerowicza wypłynęły z Polski niewyobrażalne sumy.

Staram się być tolerancyjny wobec gejów i tak nie mają dobrze na świecie. Ale niech mi ktoś wyjaśni taką sprawę. Jeśli heteroseksualna para ma ochotę na seks, a brakuje warunków lokalowych, to wynajmuje najczęściej pokój w hotelu. Natomiast geje spotykają się w różnych toaletach i parkach. Nie rozumiem tego.


Jak stąd uciec?

Najedź kursorem nad linka aby przeczytać opis...

Moje - prywatne: