VrooBlog

VrooBlog

Poziom wyżej

piątek, 18 lutego 2005 11:53

Niezwykle skuteczną metaforą pomagającą zrozumieć pewne rzeczy jest dla mnie przycisk „poziom wyżej”.

Poruszamy się często po omacku, jak w gestwinie katalogów.
/var/lib/share/blurp/x/334/a334342/
albo
www.yes.art.pl/dziela/dyskografia/

Wtedy z pomocą przychodzi przycisk:

Poziom wyżej

Klik i oglądamy katalog „macierzysty”. Klik i oglądamy stronę główną, albo katalog główny na dysku. Już wiemy gdzie jesteśmy, wiemy jaki ma sens rozplanowanie podkatalogów. Wiemy wreszcie jak zakładać swoje.

Dyskusja na różne tematy – religia, gospodarka, polityka – jest często skupiona na niesamowitych szczegółach. Czy w wielkim poście można iść na koncert rockowy, ile dzieci wyżywimy za dochody z podatku 50%, czy i za co karać Wildsteina. Z punktu widzenia retoryki takie dyskusje są wygodne. Bo można złapać przeciwnika za słówko i z łatwością rozbić jego argumentację. A jeśli się chce, to znajdziemy tysiące drobnostek, do których możemy się przyczepić. Akceptacja takiego podejścia zachęca też do regulowania nawet najmniejszych spraw.

Bardzo często z oczu tracimy wtedy podstawowe zasady. Które są przecież proste. Wszelkie szczegółowe interpretacje pozwalają nam je lepiej zrozumieć i znależć zastosowanie w życiu. Pomagają poznać głębię i trwałość zasad. Samych zasad jednak nie zastępują.

A wystarczy przejść na poziom wyżej. Co tu jest najważniejsze? W co tak naprawdę wierzymy (i jaką rolę odgrywa w tym post?) Jaki jest cel systemu podatkowego? Dlaczego chcemy karać ubeków? Jeśli to nie wystarczy, można przejsć jeszcze na poziom wyżej. Jaki jest cel wiary, po co istnieje państwo, dlaczego szukamy winnych? :-)

Ze Starego Testamentu pamiętamy dobrze 10 przykazań. Te przykazania szybko się rozrosły w cały system szczegółowych nakazów w stylu: „Zrobisz sobie frędzle na czterech rogach płaszcza, którym się okrywasz. (Pwt 22:12)” lub „Jeśli się znajdzie wśród ciebie człowiek nieczysty z powodu zmazy nocnej, wyjdzie z obozu i do obozu twego nie wróci. (Pwt 23:11)”.

Jezus wyśmiewał takie praktyki. A do 10 przykazań przyniósł znaczący upgrade, czyli dwa przykazania miłości.

Święty Augustyn spiął te dwa przykazania jeszcze większą klamrą.

Czy czasami rzeczywiście nie jest tak, że koncentrując się na przestrzeganiu przykazań, zapominamy o czynieniu dobra? Czy Chrystus, gdy przyjdzie, nie zarzuci nam, żeśmy zbyt wiele dobra zaniedbali?

Jezus uczy nas dziś, że podstawowym prawem chrześcijanina jest przykazanie miłości Boga i bliźniego. To ono jest źródłem wszystkich innych przykazań i ono także wyznacza kierunek w sytuacjach wątpliwych. Pozostałe zasady są ważne o tyle, o ile są realizacją tego najważniejszego przykazania.

[…]

Święty Augustyn, zabierając kiedyś głos w kwestii upominania, powiedział, że jeśli czyjeś upomnienie wynika z miłości, robi dobrze. Ale jeśli czyjś brak upomnienia także wynika z miłości, to również taka postawa jest dobra. A więc – jak podsumował ten Święty – „kochaj i rób, co chcesz”. Obyśmy zawsze miłość Boga i bliźniego stawiali na pierwszym miejscu. Oby nigdy nie zniszczył naszej żarliwości religijny formalizm…

W.A.Macur, Gość Niedzielny 43/2002

Komentarze

Śledź komentarze do tego artykułu: format RSS

  1. rozalka

    Tak to właśnie jest, że jesteśmy przywiązani do schematów, rytuałów. Niektórzy nie wyjdą z takiego schematyzmu do końca życia i zapewne będzie im z tym dobrze, a na pewno wygodniej. Wygodniej, bo taki schematyzm nie wymaga za bardzo myślenia, analizowania… Po prostu robię to, co powinnam robić, to co ktoś mi nakazuje i mam problem z głowy.
    Tylko co z miłością? Czy w miłości jest miejsce na formalizm? Miłość jest wciąż żywa i ulega przemianom. Gdy się kogoś kocha (nieważne czy Boga czy człowieka) robi się wszystko dla niego z radością i ochotą, wciąż z nową energią i nie ma tu miejsca na rutynę, choć czasem może się ona zakraść. Wtedy należy walczyć o coraz to nową świeżość i ciągle piąć się wzwyż :) Pozdrawiam :)

  2. malkontent

    Co za windowsowe nawyki. Kanonicznie „parent directory” oznacza się przez „..”, a nie jakieś fikuśne ikonki. Nasi dziadowie nie używali GUI!

Zostaw komentarz

W komentarzu można (choć nie trzeba) używać podstawowych znaczników XHTML.


Jak stąd uciec?

Najedź kursorem nad linka aby przeczytać opis...

Moje - prywatne: