VrooBlog

VrooBlog

Archiwum bloga na Wrzesień 2005.

Kupowanie monitora w sieci, część I

wtorek, 27 września 2005 18:37

Postanowiłem więc kupić nowy monitor. Dylemat, czy może tak modne LCD, czy jednak CRT rozstrzygnąłem na korzyść NEC FE770, nowszej wersji zepsutego weterana. W tym tygodniu nie mam transportu samochodowego (a może jednak zrobię to prawko?), więc w grę wchodzą tylko sklepy, które mogą wysłać monitor kurierem.

Zacząłem od googla. Ten w jednym z pierwszych linków pokazał Kupujemy.pl, serwis porównujący oferty. Kliknąłem i oniemiałem. Ten monitor ma w ofercie aż 78 sklepów! No to skorzystam z potęgi internetu i kupię tam gdzie najtaniej!

A figę.

Większość tych „sklepów” to przecież firmy jednoosobowe, których jedynymi aktywami są komputer i kontakt z hurtownią.

Wczoraj wysłałem dwa maile:

MojePC – mają ten monitor najtaniej w Polsce, co z tego, skoro na maila o dostępność towaru nie odpisali.

Arcomp – również bez odpowiedzi. Dzisiaj zaczepiłem więc handlowców na gg, po długiej przerwie (i przypomnieniu, że pytanie zadałem) stwierdzili, że nie ma na stanie. I to jest super sprzedawca na Allegro?

Dzisiaj kontynuowałem poszukiwania.

Acris – chwali im się, że już na stronie piszą, że produkt niedostępny i pisać nie muszę. Podobnie w Agito.

Hoopla.pl – pierwszy sklep, od którego dostałem odpowiedź i to w ciągu pół godziny. Brawo. Tyle, że nie mają na stanie.

Lekko już wkurzony napisałem do Loriena, sklepu, w którym kupowałem monitor poprzedni. Odpowiedź dostałem po pół minucie… z autorespondera, że ten adres (z ich strony www!) już nie istnieje i że mam wysyłać na inny. Wysłałem na inny, odpowiedź po godzinie – oczywiście nie ma. Zaproponowano mi za to 19″ firmy LG. Dziękuję uprzejmie.

Ostatecznie monitor znalazłem i zamówiłem w sklepie Komputronik. Sto złotych drożej niż w MoimPC, ale tutaj przynajmniej jest.

To jednak dopiero pierwsza część opowieści.

Test dla wyborców PIS

poniedziałek, 26 września 2005 12:10

A czy na pewno wiecie który z braci jest który? (via mus)

Nie jestem wyborcą PIS, trafiłem niestety tylko 4/12.

A w ogóle to nam się powtórka z AWS szykuje. Jeśli Lech zostanie prezydentem, Jarosław zapowiada że nie będzie premierem. Wtedy premierem może zostać jakiś inny polityk PIS, ale starym wzorem pana Krzaklewskiego sterował będzie kto inny.

Niedziela

niedziela, 25 września 2005 12:25

No i jeszcze monitor mi padł.

Surażska nie żyje

25 września 2005 09:29

Miałem dzisiaj zagłosować na panią Wiesławę Surażską, niezależnego eksperta, którą zaprosiła na swoje listy Platforma. Dziś z samego rana ogłoszenie komisji wyborczej, że kandydatka zmarła – chyba wczoraj… Co się dzieje w tym kraju?!

Update z 26.09: wspomnienie o pani Surażskiej w dzisiejszej Rzeczpospolitej.

Fotoblog wrześniowy

wtorek, 20 września 2005 23:52

Jakże miło jest spacerować po lesie, mając w uszach Ivę Bittovą, palec na spuście migawki, a drugą rękę w kieszeni, bo zimno…. :-)

Bunkier leśny w okolicach Starej Miłosnej

Bunkier poniemiecki, jeden z wielu na wschód od Warszawy, ten akurat malutki.

Leśna droga

Leśna droga, od roku mamy oznakowanie trasy rowerowej, które jednak w pewnym momencie znika… Z mapy wynika, że trasa w tym miejscu robi kółko i zawraca. :)

Wyschnięty staw

Wyschnięty staw, czy może bardziej oczko. Miło jest. :)

eh, choroba.

czwartek, 15 września 2005 13:41

Wczoraj mnie wzięło. Bolą mięśnie, gorączka, podły nastrój. Po pigułkach i wygrzaniu się w łóżku dzisiaj się czuję lepiej, ale postanowiłem pójść do lekarza. Ponieważ to pierwszy raz od roku, gdy prowadzę DG, zadzwoniłem do księgowej, co z ZUS-em, zasiłkiem chorobowym, itd. Okazało się, że nikt z klientów pani księgowej nie chorował od dłuższego czasu, bo ona nie bardzo wie, co zrobić w takim przypadku. :) Zajrzałem do podręcznika dla samozatrudnionych, już wiem. Ale od tej liczby formularzy i formalności jakoś już odechciało mi się chorować.

Giertych o Lepperze

15 września 2005 00:03

Z wywiadu z Maciejem G.

A Samoobrona? Przewodniczący Lepper od dawna robi oko w stronę Ligi…

– Samoobrona ciągle robi to oko i wyobraża sobie, że będzie rządzić razem z Ligą. Ale to są tylko ich marzenia. Nam jest bardzo daleko do Samoobrony. Oni zbierają mało ciekawych ludzi. Przy rekrutacji brakuje tam kręgosłupa ideowego, który by łączył tych ludzi. Poza tym to jest partia lewicowa.

Andrzej Lepper twierdzi, że jest lewicowy w sferze gospodarczej, ale prawicowy w sferze ideowej…

– Może tak sobie mówić. W rzeczywistości jest to myślenie Janosika – zabrać bogatym, rozdać biednym. To typowo lewicowe spojrzenie. My uważamy, że trzeba zapracować na dobrobyt, a nie komuś zabierać. To jest taka różnica, jak między dyrekcją fabryki a związkiem zawodowym: załoga chce dzielić, a dyrekcja wypracować zysk.

Zapomniał o tym co ich łączy: o rozróbach na ulicach :>

Dzisiaj zrezygnował Cimoszenko i wszyscy się cieszą. Ale czy nie za wcześnie? Po wyborach parlamentarnych może się okazać, że sprawę w Hajnówce przemyślał, wzruszyło go tysiące listów od „ludzi lewicy”. No i będziemy mieli odcinek „Cimoszko-reaktywacja”. Z najnowszym hakiem na Tuska.

Samotność fana

środa, 14 września 2005 01:00

Bycie fanem muzyki skazuje na samotność.

Kiedy poczułem to pierwszy raz? Chyba w marcu 1994. Leżałem sobie w łóżku i słuchałem radia. Co chwilę wstawałem i przełączałem na nową stację. Aż w Radiu dla Ciebie natrafiłem na utwór niepodobny do niczego, co znałem wcześniej. Długi, zmienny, intrygujący. Tu dzwoneczki, tu ostra gitara, wreszcie kuluminacja z uroczystymi zapowiedziami kolejnych instrumentów. Tak, to jest ten rock progresywny, o którym już wcześniej słyszałem – pomyślałem wtedy.

Zachwycanie się muzyką będę zawsze kojarzył z taką nocą w łóżku. Dom już śpi, w słuchawkach rozgrywa się teatr wyczarowany tylko dla mnie przez Mike’a Oldfielda. Wtedy bowiem usłyszałem „Tubular Bells II”. Potem przyszedł czas na Yes, ELP, King Crimson i innych czarodziejów…

Wieczory i noce w czasach liceum. Siedzę na stołeczku, słuchawki na uszach, bieganie po pamięci stacji radiowych w wieży. Z palcem na klawiszu RECORD, bo a nuż będzie coś ciekawego.

Setki list i for dyskusyjnych o muzyce. O kilkanaście zahaczyłem.

O muzyce?

Można się licytować, kto ile ma płyt. Można poszukiwać zespołów, które grają „podobnie”. Można skupiać się wyłącznie na szczegółach technicznych (tutaj jakość dźwięku B+, a tutaj gitara nie stroi). Uczeni muzycy potrafią o tym rozmawiać bez końca.

Ale wciąż ucieka to co najważniejsze.

Kiedyś zrobiłem dla koleżanki składankę pod wiele mówiącym tytułem. Wieczór cały dobierałem piosenki. Od bardzo smutnych, poprzez trochę niepewne, do tych dających nadzieję. Próżno liczyłem na jakąkolwiek wzmiankę podczas następnego spotkania. Choćby, że posłuchała i coś ją zaintrygowało. Niestety. Uczucia, jakie wiążą się z muzyką trudno przekazać korespondencyjnie.

Muzyka jest sztuką najbardziej abstrakcyjną, przez to najtrudniejszą do opisania. Cóż tu opisywać, skoro nawet Platon twierdził, że „doskonałość muzyki trzeba mierzyć przyjemnością”. A zdanie Varese’a: „Pisać o muzyce to jak tańczyć o architekturze” nie daje wielkiego pola manewru.

Po co sobie wybrałem takie hobby?

Kategorie: Muzyka
2 komentarze

Spotkałem Jona! :-)

poniedziałek, 12 września 2005 23:40

Większości czytelników bloga to nic pewnie nie powie, ale strasznie się cieszę. Najpierw całkiem niezły solowy koncert Jona Andersona, potem ponad godzina, którą poświęcił na spotkanie z fanami…

Robert i Jon Anderson

Poza tym: dawno nie widziani znajomi, Sopockie molo by night, horror powrotu w dusznym przedziale pociągu wypełnionego w 100%.

Inne zdjęcia moje oraz kolegi.

Nieśmiali z temperamentem

czwartek, 8 września 2005 20:07

(tytuł notki © by Kamyczka)

Któż, o któż, o któż – jest bardziej porąbany niż my??

No zdecyduj wreszcie się. Co wybierasz i czy teraz. Czy wyjechać czy odwołać, czy kupować czy odpuścić. Czy to dzisiaj czy już nie? Ale ty już mnie nie kochasz! I czy to wszystko ma sens, ja o ślubie nic nie mówię! Żyć bez siebie nie możemy, ale ty mnie znowu wnerwiasz. Nie ma związku bez fochów? Nie ma ludzi bez humorów.

Heh, naprawdę chciałbym wiedzieć, co dalej.

A tymczasem trzy dni dla siebie nad morzem. Może troszkę wyrównam myśli?


Jak stąd uciec?

Najedź kursorem nad linka aby przeczytać opis...

Moje - prywatne: