VrooBlog

VrooBlog

Plus i minus

poniedziałek, 22 listopada 2004 07:08

Nie trzeba pana Graya, żeby stwierdzić, że istnieją dwa podejścia do kryzysów – nazwijmy je kobiecym i męskim. Kobiecy wymaga zrozumienia, wysłuchania, przytulenia, zapewnienia o tym że jestem blisko. Męski – porządnego kopa w d***, nie jęcz tylko zabieraj się do roboty, zobacz – mnie się udało.

Co jest dla mnie destruktywne w różnego rodzaju czatach czy blogach – to dominacja pierwszego rodzaju pomocy. Głaskanie: ej, nie jest tak źle, nie staraj się zrozumieć, zaakceptuj, to nie twoja wina. Tak, to jest potrzebne każdemu z nas. Czasami jak chleb i powietrze. Ale jeśli sieciowa rozmowa ograniczy się tylko do tego – bloga zaczniesz traktować jako wymówkę. No i co z tego, że nic nie robię, oni mnie zawsze pocieszą.

Komentarze

Śledź komentarze do tego artykułu: format RSS

  1. Kamyk

    Nie uogólniałabym tak z tym pocieszaniem :o) Albo – mam szczęście, bo często dostaję „kopniaki” czy to na blogu, czy to po przeczytaniu moich wypocin – na GG bądź telefonicznie ;o)

  2. ILoveYouBaby

    Wiesz, że jakby nie Twoje słowa nie miałabym pojęcia, że właśnie „kopa” potzrebuje facet na pocieszenie:) Zapewniam jednak, że jesli kop jest zbyt mocny, to ma odwrotny skutek. Mimo wszystko dzięki za radę..na przyszłość oczywiście

Zostaw komentarz

W komentarzu można (choć nie trzeba) używać podstawowych znaczników XHTML.


Jak stąd uciec?

Najedź kursorem nad linka aby przeczytać opis...

Moje - prywatne: